Premia za pracę bez wypadków
Od 1 lipca 2010 r. Jastrzębska Spółka Węglowa wprowadza nowe zasady premiowania.
Pracownicy kopalń będą otrzymywać nawet 500 zł miesięcznie specjalnej premii za bezpieczną pracę. Jeśli jednak dojdzie do wypadku, stracą pieniądze.
Prawo do premii będzie przysługiwać pracownikom zatrudnionym na stanowiskach robotniczych pod ziemią i w zakładach przeróbczych, a także dozorowi, ale nie wyżej niż do sztygara oddziałowego. Pieniądze będą rozdzielane według nietypowych kryteriów. Jeżeli na oddziale dojdzie do wypadku śmiertelnego albo zbiorowego (na przodku, w dziale przygotowawczym i zbrojeniowym do dwóch wypadków), to wszyscy pracownicy oddziału stracą premię. Nie będzie jej także, jeżeli któryś z pracowników przyjdzie do pracy pijany albo pod wpływem środków odurzających. Podobnie będzie również w przypadku nieusprawiedliwionej nieobecności, nieprzestrzegania przepisów bhp lub po udowodnieniu, że z winy konkretnego pracownika doszło do zatrzymania robót albo pracy maszyn i urządzeń przez nadzór górniczy, służby bhp, społecznego inspektora pracy czy kierownictwo kopalni.
Zdaniem krytyków pomysłu nowe zasady to jawne zachęcanie górników do ukrywania wypadków i stosowanie odpowiedzialności zbiorowej. Można się spodziewać, że rozdzielane w ten sposób premie szybko skłócą ze sobą ludzi. Jarosław Zagórowski, prezes JSW, tłumaczy jednak, że zasady przyznawania premii nie są może idealne, ale na pewno dużo lepsze od tolerowania obecnej sytuacji. Jego zdaniem obecnie często zdarza się, że kierownik nie może ukarać pracownika, który jawnie łamie przepisy, bo zaraz wstawia się za nim cała armia związkowców. Jak tłumaczy J. Zagórski, ludzie muszą sobie ufać i pilnować się nawzajem. Tylko w ten sposób uda się wyeliminować wszelkie patologie.
Na podstawie: katowice.gazeta.pl